Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zielone nitki w świeżym zbiorniku
#21
Sprawdz poziom NO2, jak bedzie 0 to nie widze problemu, nawet przyśpieszy to namnażanie bakteri bo przy zerowym NO2 one głodują.
Ogłoszenia OLX

Moje Szkiełka:
450 litrów Pielęgnic
120 litrów Czerwonego Kongo

Moje filmy na YT

Jeżeli przydała ci się moja wypowiedź odpowiedni przycisk znajduje się poniżej.
Odpowiedz
#22
Zacznij od małych ilości. Wyłączony filtr i strzykawką bezpośrednio na glona. Ilość to ci wyjdzie jak zaczniesz lać, najważniejsze to by nie przesadzać! Najlepiej strzykawka z igłą i punktowo w środek skupiska. Nie wal za dużo, woda utleniona ma to do siebie, że dopiero po chwili zacznie wydzielać małe bąbelki w reakcji z zwykłą wodą. Staraj się  polewać precyzyjne by nie poszło na rośliny. Filtr uruchamia się po ok 15 min. I w tym dniu już nic więcej nie dolewamy. Woda utleniona straci swoje właściwości w przeciągu doby. Największą jednak swoją aktywność ma właśnie na początku potem staje się coraz słabsza ale w ogólnym obiegu jeszcze będzie w stanie uszkadzać zarodniki. Kurację możesz powtórzyć następnego dnia ale wpierw popatrz na efekty bo może już nie trzeba będzie. Nitki to słabe glony.
Odpowiedz
#23
(21.06.2017 06:38)Wojtas napisał(a): Zacznij od małych ilości. Wyłączony filtr i strzykawką bezpośrednio na glona. Ilość to ci wyjdzie jak zaczniesz lać, najważniejsze to by nie przesadzać! Najlepiej strzykawka z igłą i punktowo w środek skupiska. Nie wal za dużo, woda utleniona ma to do siebie, że dopiero po chwili zacznie wydzielać małe bąbelki w reakcji z zwykłą wodą. Staraj się  polewać precyzyjne by nie poszło na rośliny. Filtr uruchamia się po ok 15 min. I w tym dniu już nic więcej nie dolewamy. Woda utleniona straci swoje właściwości w przeciągu doby. Największą jednak swoją aktywność ma właśnie na początku potem staje się coraz słabsza ale w ogólnym obiegu jeszcze będzie w stanie uszkadzać zarodniki. Kurację możesz powtórzyć następnego dnia ale wpierw popatrz na efekty bo może już nie trzeba będzie. Nitki to słabe glony.


To wiem :) stosowałem wodę utleniona nie raz. Interesują mnie bezpieczne proporcje ile ml/l. Szczerze mówiąc, dalej nie jestem przekonany do lania wody utlenionej do niedojrzałego akwarium ale sprawdzimy Waszą teorię :)


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

(21.06.2017 02:29)A_G napisał(a): Sprawdz poziom NO2, jak bedzie 0 to nie widze problemu, nawet przyśpieszy to namnażanie bakteri bo przy zerowym NO2 one głodują.


Nie mam testu na NO2.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#24
Jak nie masz jakiś wyjątkowo delikatnych roślin to moim zdaniem na start  20ml nic nie powinno zrobić roślinom. Życia i tak żadnego tam nie masz więc jedynie rośliny mogą ucierpieć ale to naprawdę musiałyby być mega delikatne. Ja lałem do odkażania roślin perhydrol 30% w wiadrze 20L do momentu delikatnego bomblowania wody i roślin.   Wyszło mi że ok 50-80 ml na 20L ale to przy krótkotrwałej kąpieli i rośliny nie były popalone, a siedziały w tym ok 5 min (trochę tylko dostało się nużańcowi). Skala porównawcza chyba jest jakie stężenie do jakiego litrażu: krótkotrwała kąpiel w stężeniu ok 0,12% H2O2, a twoja długotrwała w stężeniu 0,00000034%. To jak napluć, nic nie zmieni w tej skali, a punktowo zrobi co powinno, a później się rozpłynie. Bakterie tez przy tym stężeniu nie powinny zbyt ucierpieć bardziej chyba zabójczy jest aldehyd glutarowy który też lałem  tyle że na krasne i to w ilości prawie 20 ml i ani rybom ani krewetkom i w końcu roślinom nic nie zrobiło przy litrażu 160L. Nie ma co demonizować  :D
Odpowiedz
#25
Rozmawiałem z kilkoma osobami na temat walki z nitkami, poskładałem to do kupy i oto co zrobiłem:

1. Światło 4h dziennie
2. Nawozy 1/3 dawki
3. Woda utleniona 10ml dziennie miejscowo na rośliny.

Efekt - glon w odwrocie. Większe skupiska nitek zbrązowiały i rozpływają się w palcach. W wielu miejscach glon zniknął całkowicie. Żadna roślina nie ucierpiała.

W tygodniu Zola użyczył mi test na NO2 i na razie nie ma mowy o żadnym życiu.


Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk
Odpowiedz
#26
Witam też mam problem z nitkami i z krasnymi i tak się zastanawiam czy przy okazji wyjazdu nie wyłączyć światła na tydzień.
Odpowiedz
#27
Ciężka sprawa, nie będziesz miał jak sprawdzić czy słabsze rośliny nie mają dosyć, microzoria, anubiasy - wolnorosnące sobie poradzą ale np. nadwódka niekoniecznie. Bezpieczniej będzie ograniczyć światło do 2-4 h.
Ogłoszenia OLX

Moje Szkiełka:
450 litrów Pielęgnic
120 litrów Czerwonego Kongo

Moje filmy na YT

Jeżeli przydała ci się moja wypowiedź odpowiedni przycisk znajduje się poniżej.
Odpowiedz
#28
Wydaje mi się, że tydzień to trochę długo. Lepiej ogranicz tak jak pisze Adam.

U mnie odstawiłem wodę utlenioną i nitki delikatnie powracają. Szczególnie na korzeniu.
Powoli wydłużam świecenie po pół godziny co 3-4 dni. Nawożę już pełną dawką i wracam do wody utlenionej.

Jeżeli NO2 pozwoli, to w przyszłym tygodniu wpuszczę kila Amano.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości