Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 5
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak funkcjonuje akwarium? Co to jest cykl azotowy? Jak dbać o akwarium?
#1
Uwaga! Poniższy artykuł nie zawiera szczegółowych opisów procesów zachodzących w akwarium. Jest to obrazowy opis mający na celu pomóc początkującym akwarystom zrozumieć jak funkcjonuje akwarium aby mogli je prowadzić w sposób bardziej przemyślany zapewniając zwierzętom dobre warunki.

Zanim założysz swoje pierwsze akwarium powinieneś wiedzieć jak ono funkcjonuje czyli do czego należy dążyć i jak o nie dbać aby twoje ryby rosły zdrowo i cieszyły się długim życiem a zbiornik zachwycał swoim wyglądem jak najdłużej. Aby tak było musimy dążyć do utworzenia stabilnego ekosystemu, dzięki temu unikniemy problemów.

Ekosystem to połączenie biocenozy i biotopu. Biocenoza to zespół organizmów roślinnych, zwierzęcych i mikroorganizmów należących do różnych gatunków, ale powiązanych ze sobą różnorodnymi czynnikami ekologicznymi i zależnościami pokarmowymi, tworzących całość, która pozostaje w przyrodzie w stanie równowagi. Pomiędzy nimi zachodzi pełen obieg materii i przepływ energii. Biotop to środowisko fizyczne (nieożywione) przez biocenozę zasiedlane.

Zespół organizmów tworzących ekosystem dzieli się na trzy grupy: producenci, konsumenci i reducenci. Producenci (np. rośliny) są pierwszym elementem łańcucha, żywią się  związkami nieorganicznymi (np. fosfor, potas, azot) głównie pobieranymi z gleby i z wykorzystaniem energii słonecznej wytwarzają biomasę, której część stanowi pożywienie dla konsumentów I rzędu (np. larwa motyla żywiąca się liśćmi kapusty) oraz detrytus czyli martwą materię organiczną (np. opadające liście z drzew). W dalszej kolejności są konsumenci II rzędu (np. ptaki żywiące się larwami), część z nich będzie stanowiła pożywienie dla konsumentów III rzędu (drapieżniki). Konsumenci II i III rzędu również wytwarzają detrytus (odchody, martwe osobniki). Na każdym poziomie detrytus jest przetwarzany przez reducentów (zwykle bakterie i grzyby), zamykających obieg materii w ekosystemie. Reducenci przetwarzają martwą materię organiczną w związki nieorganiczne, które znów stanowią pożywienie dla producentów (roślin). Poniżej uproszczony schemat obiegu materii w ekosystemie:

   

Łatwo zauważyć, że ma kształt piramidy. Najniższy poziom zajmują producenci i jest ich najwięcej. Konsumentów I rzędu jest najwięcej spośród wszystkich konsumentów ale znacznie mniej niż producentów. Jeszcze mniejszą liczbę stanowią konsumenci II rzędu a najmniej III rzędu.

Ekosystem w akwarium

Gdybyśmy chcieli zachować odpowiednie proporcje poszczególnych organizmów w naszym akwarium potrzebowalibyśmy bardzo dużego zbiornika (duża powierzchnia dna) gęsto obsadzonego roślinnością, do tego bardzo dużo gatunków niewielkich zwierząt będących konsumentami I rzędu i jednocześnie służącego jako pokarm dla konsumentów II rzędu a na końcu mielibyśmy kilka niewielkich drapieżników, które żywiłyby się konsumentami niższych rzędów.
Jednak nasze pierwsze akwarium zwykle jest średniej wielkości lub nawet małe i nie jesteśmy w stanie zasiedlić go tak dużą ilością gatunków zachowując odpowiednie proporcje. Poza tym będziemy chcieli wykorzystać możliwości naszego akwarium i dobrać odpowiednio dużą obsadę aby móc cieszyć się jej urokiem. W związku z tym, że nie zachowamy odpowiednio dużego składu gatunkowego oraz jego właściwych proporcji i będzie brakowało któregoś lub którychś z elementów, będziemy musieli regularnie coś do naszego akwarium dostarczać a coś usuwać. Ile i czego zależy od tego na jaki typ akwarium się zdecydujemy. Np. brak konsumentów I rzędu - będziemy karmić naszą obsadę, ponieważ nie będzie miała co jeść . A skoro coś regularnie do akwarium dostarczamy to pewne związki będą się kumulować i będziemy regularnie się ich pozbywać, najczęściej podmieniając część wody. W akwarium może być też mało roślin lub ich brak. Reducenci będą przetwarzać detrytus w związki nieorganiczne a brak producentów sprawi, że nie będzie miał ich kto konsumować więc będziemy musieli znacznie częściej pozbywać się ich nadmiaru. Z kolei w akwarium holenderskim, gdzie jest bardzo dużo roślin a obsada zwierzęca niewielka lub nie ma jej wcale, będzie brakowało związków nieorganicznych, którymi rośliny się żywią i będzie trzeba je uzupełniać (dodawać nawozów) a następnie będziemy się pozbywać nadmiaru masy roślinnej (przycinanie). W wodzie będzie się gromadziło znacznie mniej związków więc będziemy podmieniać ją rzadziej.

A co jeśli będzie brakowało reducentów? W akwarium ich rolę pełnią bakterie nitryfikacyjne i jeśli ich nie będzie to akwarium nie będzie poprawnie funkcjonowało i nie będziemy mogli wpuścić do niego obsady. O ich rozwój musimy zatroszczyć się jeszcze zanim pojawią się w akwarium zwierzęta. Namnożą nam się dosłownie same w procesie tzw. dojrzewania akwarium. Proces ten dzieli się na dwa etapy. Pierwszy trwa od 2 do 4 tygodni - zaczynają namnażać się bakterie i rozpoczyna się cykl azotowy. Pod koniec tego etapu cykl azotowy się zamyka (jest pełny) i można wpuścić do akwarium pierwszych lokatorów. Drugi etap to dalsze namnażanie bakterii, im więcej ich powstanie tym więcej materii będą mogły przerobić. Etap ten może trwać nawet kilka miesięcy, dopóki bakterie nie zasiedlą wszystkich możliwych złoży. Wraz ze wzrostem populacji bakterii możemy wpuszczać kolejnych lokatorów aż do skompletowania zaplanowanej obsady.

Cykl azotowy w akwarium

Wraz z pożywieniem dla ryb i innych zwierząt dostarczamy do wody azot (N). W ramach swojego metabolizmu zwierzęta wydalają odchody a z nich wydziela się amoniak (NH3) lub jony amonowe (NH4+) w przypadku pH wyższego niż 7. Drugim źródłem amoniaku są gnijące szczątki np. roślin czy nie zjedzonego pokarmu. Bakterie z rodzaju Nitrosomonas przekształcają amoniak w azotyny (NO2) a bakterie z rodzaju Nitrosospira z kolei przekształcają azotyny w azotany (NO3), które są absorbowane przez rośliny i stanowią rodzaj naturalnego nawozu.

   

Wszystkie te związki są trujące dla ryb jednak ich szkodliwość zależy od ich poziomu. W dojrzałym akwarium czyli takim, w którym cykl azotowy przebiega prawidłowo, poziom amoniaku lub jonów amonowych i azotynów powinien być na poziomie niewykrywalnym dla testów natomiast azotanów powinien być niski. Za bezpieczne stężenie azotanów (NO3) przyjmuje się zwykle do 50mg/l, jednak bardziej wytrzymałe gatunki są w stanie tolerować nawet czterokrotnie większe stężenie a bardziej wrażliwe z kolei mogą być podtruwane nawet znacznie niższym poziomem NO3.

Dojrzewanie akwarium

Po założeniu świeżego akwarium nie ma w nim bakterii nitryfikacyjnych lub są w minimalnych ilościach. Oznacza to, że gdybyśmy wpuścili do niego ryby zaczęłyby wydalać odchody a z nich wydzielałby się amoniak, którego poziom bardzo szybko by wzrastał i szybko zatrułby ryby. Dlatego zwierząt nie wpuszczamy dopóki nie namnożą się odpowiednie bakterie.
Aby zaczęły namnażać się potrzebna jest materia organiczna, która wydziela amoniak lub jony amonowe. Jeśli nie mamy pewności czy coś gnijącego dostało się do naszego akwarium podczas jego zakładania (np. martwy kawałek liścia) można wrzucić do niego niewielką ilość karmy dla ryb (płatki, granulki, kawałek mrożonki). Nasza martwa materia organiczna zaczyna gnić, możesz zauważyć jak na jej powierzchni wytwarza się pleśń. Do wody wydziela się amoniak, jego poziom się podnosi i powoduje, że zaczynają się namnażać bakterie z rodzaju Nitrosomonas i przekształcać amoniak w azotyny (NO2). Na początku tych bakterii jest niewiele i pomimo, że zaczynają przekształcać amoniak w NO2 to wciąż wzrasta poziom amoniaku. Jednak po ok. tygodniu jest ich już na tyle dużo, że poziom amoniaku zaczyna powoli spadać, wzrasta natomiast poziom NO2. Po ok. dwóch tygodniach poziom amoniaku powinien być już bliski zeru a NO2 maksymalny, czyli cały amoniak jest przekształcany w azotyny. To powoduje, że zaczynają namnażać się bakterie z rodzaju Nitrosospira  i zaczynają przerabiać azotyny w najmniej szkodliwe azotany (NO3). Na początku czwartego tygodnia bakterie Nitrosospira powinny być już na tyle rozwinięte, że przerabiają całe NO2 na NO3 więc w wodzie nie powinien być już wykrywalny ani amoniak ani azotyny za to powinno być wykrywalne NO3 – jeśli mamy testy warto sprawdzić jego poziom przed wpuszczeniem pierwszych lokatorów, jeśli będzie zbyt wysoki należy wykonać częściową podmianę wody aby zmniejszyć jego poziom.

   

Jak widać wpuszczenie ryb zaraz po założeniu akwarium jest dla nich bardzo niebezpieczne. Najpierw rośnie stężenie trującego amoniaku, następnie równie szkodliwych azotynów. Niektórzy proponują wpuścić wytrzymałe gatunki ryb aby przyspieszyć proces dojrzewania. Karmione ryby mają wydalać pożywkę dla bakterii i nasilić ich namnażanie. Jednak tym sposobem męczymy ryby, które w dodatku niekoniecznie będą się znajdowały w składzie planowanej obsady. Innym sposobem na przyspieszenie tego procesu jest kupienie szczepów bakterii wraz z pożywką w sklepie. Oczywiście przyspieszy to znacznie zamknięcie się cyklu azotowego jednak całego dojrzewania w pełni nie zastąpi gdyż nie liczy się sama obecność bakterii ale również odpowiednia ich ilość. Mimo wszystko potrzeba czasu by zasiedliły wszystkie przeznaczone dla nich miejsca i namnożyły się w odpowiedniej ilości.

Proces dojrzewania akwarium nie zawsze wygląda tak samo. Czasami jego start może być opóźniony ze względu na brak pożywki dla bakterii a czasami dostarczymy wszystkich niezbędnych bakterii już na starcie (np. używając biostartera lub ziemi ogrodowej) i tylko czekamy aż się namnożą.

Jak sprawdzić czy akwarium dojrzało?

Najlepiej byłoby gdybyśmy zaopatrzyli się w testy NH3/NH4, NO2 i NO3. Po tygodniu należy sprawdzić czy pojawia się NH3 lub NH4, jeśli tak to znaczy, że rozpoczęły się procesy gnilne, które spowodują namnażanie bakterii Nitrosomonas. Po dwóch tygodniach sprawdzamy czy amoniak jest przerabiamy na azotyny. Mierzymy jeszcze raz NH3/NH4, które powinny spadać a NO2 powinno rosnąć. Obecność NO2 powinno spowodować namnażanie bakterii Nitrosospira, które będą go przekształcać na NO3. Po 3 tygodniach wykonujemy wszystkie 3 testy. Jeśli NH3/NH4 oraz NO2 są niewykrywalne a jest obecność NO3 to akwarium dojrzało. Jeśli testy jeszcze wskazują na obecność NH3/NH4 i/lub NO2 czekamy i powtarzamy testy za kilka dni.

Jak sprawdzić czy akwarium dojrzało bez testów?

Jeśli użyliśmy do dekoracji naszego akwarium drewna (korzenia czy gałęzi) niedługo po jego uruchomieniu powinien pojawić się na nim nalot przypominający pleśń. Drewno stanowi martwą  materię organiczną i ulega stopniowemu rozkładowi. Oczywiście proces ten jest bardzo powolny i nawet przez wiele lat zanurzenia w akwarium możesz nie zauważyć ubytków. Pleśń zniknie gdy akwarium dojrzeje. Jeśli nie masz w akwarium drewna lub użyłeś do aranżacji bardzo twardego gatunku i nalot się nie pojawił to wrzuć granulkę/płatek karmy. Jeśli zrobiłeś to w pierwszych dniach po założeniu akwarium to zauważyłeś, że po 1-2 dobach spleśniała. Powtarzaj czynność co tydzień i obserwuj co dzieje się z karmą przez kilka kolejnych dni po wrzuceniu. Po 3 lub 4 tygodniach powinna być rozkładana (rozsypuje się) bez pojawiania się na niej nalotu. Oznacza to, że akwarium jest dojrzałe.

Gdzie w akwarium zasiedlają się bakterie nitryfikacyjne?


Teoretycznie są wszędzie, jednak najwięcej ich zasiedli podłoże. Dlatego bardzo ważne jest aby dobrać odpowiednie. Najlepiej wybierać naturalne kruszywa, np. kwarc czy bazalt. Ich porowata struktura jest doskonałym miejscem do zasiedlania przez naszych reducentów. Najczęściej zdarza się jednak tak, że ilość bakterii całkowicie zasiedlających podłoże jest nadal za mała. Duża ilość ryb wpuszczonych do zbiornika powoduje, że wydalają dużo odchodów i bakterie nie nadążają na bieżąco przerabiać NH3 i NO2, ich poziom w wodzie jest wciąż wykrywalny a nawet wysoki i ryby są podtruwane, chorują a nawet zdychają. Dlatego bardzo pomocne są dodatkowe filtry biologiczne, które są wypełniane specjalnymi mocno porowatymi złożami mogące pomieścić bardzo dużą ilość bakterii. Kolejną ważną kwestią jest fakt, że bakterie nitryfikacyjne są tlenowe, czyli do życia potrzebują dostępu do tlenu, który wykorzystują w procesie oddychania.

Skąd w akwarium bierze się tlen?

Jednym ze źródeł tlenu są rośliny. Jak wiemy zwierzęta oddychając pobierają tlen a oddają dwutlenek węgla. Rośliny na odwrót, pobierają dwutlenek a oddają tlen. Jednak ich ilość często jest za mała by wyprodukować odpowiednią ilość tlenu a czasami nie ma ich wcale. Drugim źródłem jest wymiana gazowa na powierzchni wody. Musimy więc zwrócić uwagę na to by pokrywa akwarium (jeśli mamy) nie była zbyt szczelna, w przeciwnym razie szybko zabraknie tlenu. Sprawdzajmy również czy na powierzchni wody nie utworzył się film bakteryjny/białkowy (tzw. kożuch), ponieważ utrudnia on wymianę gazową. Poza tym aby do wymiany tej dochodziło powierzchnia wody musi się poruszać. W środowisku naturalnym (jezioro) taflą porusza wiatr. W domu raczej tego nie mamy więc musimy ustawić wylot filtra tak aby wypływająca woda nią poruszała. Filtr w akwarium musi cały czas pracować, nie wolno go wyłączać na noc! Jeśli to zrobimy i woda nie będzie w nim krążyła dostarczając bakteriom tlen zaczną ginąć a martwe bakterie tak samo jak inna martwa materia organiczna będą gnić!

Wróćmy więc jeszcze do naszego podłoża. Aby bakterie mogły w nim żyć musi docierać do niego tlen dlatego bardzo ważna jest również jego frakcja. Jeśli jako podłoża użyjemy zbyt drobnego piasku (poniżej 0,5mm) to szczeliny pomiędzy drobinkami będą zbyt małe by przepływała pomiędzy nimi natleniona woda i utworzą się tzw. strefy beztlenowe. Nie zasiedlą ich bakterie nitryfikacyjne i jeśli znajdzie się w nich martwa materia to będzie gnić. Np. jeśli w tym obszarze będą korzenie roślin to zgniją, rośliny nie będą miały czym pobierać substancji odżywczych i obumrą. Tak samo będziemy mieć problem jeśli użyjemy podłoża o zbyt dużej frakcji. Na początku nie będzie się działo nic złego, jednak z czasem będą pomiędzy kamieniami gromadziły się przerobione szczątki nieorganiczne, zbiją się w zwartą masę i również utworzą się w nich strefy beztlenowe uniemożliwiając tym samym zasiedlenie przez bakterie, dolne partie podłoża będą bezużyteczne, bakterie będą miały mniej miejsca na zasiedlanie, będzie ich mniej.

Jak dbać o akwarium?

No to jak mamy już wszystko to pozostały jeszcze kwestie prawidłowej opieki nad akwarium. Po pierwsze nie możemy wpuszczać za dużej obsady, ponieważ bakterie nie nadążą na bieżąco przerabiać amoniaku w azotany. Z tego samego powodu nie wolno przekarmiać ryb, podajemy tyle pokarmu by ryby w kilka minut zjadły wszystko. Regularnie podmieniamy wodę, ponieważ gromadzi się w niej NO3 a nadmiar jest dla ryb szkodliwy. Ile jak często podmieniamy zależy od ilości obsady, intensywności karmienia i ilości roślin. Najlepiej badać poziom NO3 i na podstawie wyników dostosować podmiany. Jeśli akwarium się ustabilizuje a my nie będziemy nic zmieniać to później testów już nie będzie trzeba powtarzać. Jeśli testów nie posiadamy to zalecane jest wymieniać ok. 25% wody co tydzień. Dobrze jest aby woda dolewana była odstała przez 24h a jeśli nie mamy takiej możliwości to dolewamy najpierw do niej uzdatniacz. Jeśli zapcha nam się filtr (spadnie znacząco jego przepływ) będziemy musieli przepłukać zapchane wkłady. Jeśli rozsądnie dobierzemy faunę i florę będziemy tą czynność wykonywać raz 6-12 miesięcy albo i wcale. Jeśli pokusimy się jednak na więcej ryb może zajść potrzeba czyszczenia nawet co miesiąc. Aby bakterie podczas płukania złoży nie zginęły należy użyć do tego celu części wody spuszczonej z akwarium, woda kranowa bowiem zawiera chlor, który bakterie zabija. Czasami na podłożu może się gromadzić dużo detrytusu, nie jest on szkodliwy ale żerujące w nim ryby mogą powodować jego unoszenie w wodzie co wygląda nieestetycznie. Możesz wtedy odmulić dno delikatnie zbierając zalegające szczątki. Nigdy nie odmulaj podłoża głębiej, zbieraj tylko to co zalega na jego powierzchni!
Odpowiedz
#2
Warto dodać, że czasem fanatyzm odgrywa czasem odwrotny skutek niż oczekujemy. Dlatego mimo, że o cyklu azotowym powinien słyszeć każdy akwarysta to trzeba rozumieć to co się może wydarzyć we własnym baniaczku :)
Wykres zmian NH3/NO2/NO3 jest wykresem bardziej teoretycznym niż praktycznym i często wnioski wysuwane na jego podstawie mogą być mylące. Oczywiście, że cykl przemian jest niezmienny ale są czynniki destabilizujące obserwowane przez nas (np. w testach) wyniki.
W zasadzie obserwuje się takie zależności ale tylko w gołym akwarium pełnym przekarmianych ryb przy pH wody w okolicach 8.

W akwariach roślinnych zwykle.
- pH wody jest niższe, często bliżej 6 niż 8. W tych warunkach nie ma wolnego amoniaku tylko jony amonowe, NH4 o dużo mniejszej szkodliwości. Na tyle mniejszej, że często stosujemy nawożenie jonami amonowymi (np. w postaci saletry amonowej).
- rośliny przerabiają wszelkie formy azotu (chociaż NH3 z największym trudem a nieco większe stężenia często powodują zniszczenie roślin). Z tego powodu może się okazać, że nigdy nie będzie mierzalnej ilości NH3/NH4 lub NO2 bo rośliny skonsumują - ktoś robiąc testy i oczekując tych zmian NO2 może się nie doczekać.

Poza tym namnożenie bakterii jest możliwe tylko wtedy gdy maja odpowiednią ilość papu. Stąd dojrzewanie akwarium całkowicie bez obsady mija się z celem lub stosuje się sztuczne dodatki do wystartowania cyklu azotowego. Są to np. sole amonowe stosowane na start wraz z bakteriami (biostartery) lub czasem zalecany pokarm do ryb podawany nawet gdy ich nie ma :) Dlatego celowe jest dojrzewanie akwarium z obsadą ale najlepiej na początku jak najmniejszą, którą wraz z rozwojem akwarium można powoli zwiększać. Im bardziej akwarium jest roślinne tym margines błędu jest jednak większy. "Gołe" od roślin akwarium bardzo szybko zdestabilizujemy jeżeli nie zamkniemy wspomnianego w artykule cyklu azotowego. Z drugiej strony robiąc restart akwarium roślinnego trudno by było czekać 28 dni przed wpuszczeniem ryb. Duża ilość roślin, szczególnie szybkorosnących i warunki do ich wzrostu zwykle załatwiają sprawę. Szkodliwe jest jednak wtedy limitowanie wzrostu roślin czymkolwiek, np. zaczynanie od świecenia 4h, czy brak nawożenia akwarium przez długie tygodnie.

Jeszcze jedna uwaga dot. życia bakterii. Kiedyś fajnie jeden z naukowców tłumaczących procesy nitryfikacji/denitryfikacji opisał że ludzie przypisują cechy ludzkie bakteriom czyli np. to że zdychają. Udowadniał, że to nieprawda i bakterie mogą co najwyżej wstrzymać swoje funkcje życiowe. Tak jest po wyłączeniu filtra gdy brakuje tlenu dla bakterii areofobowych (m.in. tych z cyklu azotowego). Wtedy jednak bakterie redukujące się budzą i zaczynają przetwarzać materię w kierunku odwrotnym. No i z NO3 mogą dojść do NH3. Co gorsze mogą też zredukować siarczany, SO4 do siarkowodoru, H2S. Obie te substancje, niezwykle trujące mogą się wydostać z filtra jak go włączymy w końcu i zatrują ryby jak i rośliny. Bakterie tlenowe oczywiście dałyby sobie radę z tymi związkami ale po prostu nie zdążą przed wytruciem obsady.
Odpowiedz
#3
Zulix, dzięki za przeczytanie :)
Artykuł będzie przeniesiony do działu tylko dla początkujących (jeszcze go nie ma) a wierz mi, że osoba, która zakłada pierwsze akwarium na wszystkim świeżym ze znikomą ilością roślin będzie obserwować w miarę "książkowy" cykl ;)
(18.03.2017 00:12)zulix napisał(a): Obie te substancje, niezwykle trujące mogą się wydostać z filtra jak go włączymy w końcu i zatrują ryby jak i rośliny.
Wyobraź sobie, że dużo osób wyłącza jednak na noc filtr, bo "wujek tak robi od 30lat i się zna a ryby żyją" i nie wytłumaczysz takiemu, że są codziennie trute...
Odpowiedz
#4
Na pewno masz rację i artykuł jest O.K. Ja napisałem tylko drobne uzupełnienie :) dla tych co będą oczko mniej początkujący :D
Kiedyś chłop na RA prawie się załamał bo testy NO2 były zerowe przez miesiąc a wszyscy albo huzia albo go pocieszali :) bo większość dyskutantów uważała szablon za jedyny możliwy.

P.S. Kiedyś robimy akwarium takie samoobsługowe na ziemi w przedszkolu i nie możemy dojść ładu. W końcu czas pracy się kończy i Pani wyłącza światło i filterek. Baniaczek był bez grzałki bo pewnie też by została wyłączona :)
Odpowiedz
#5
Ale masz rację, dopiszę później kilka zdań o tym, że przebieg cyklu z różnych powodów może wyglądać inaczej.
(18.03.2017 18:26)zulix napisał(a): Kiedyś chłop na RA prawie się załamał bo testy NO2 były zerowe przez miesiąc a wszyscy albo huzia albo go pocieszali :) bo większość dyskutantów uważała szablon za jedyny możliwy.


Podobną sytuację miałam na LFA. Założyłam akwarium na ziemi i wpuściłam gupiki. Po tygodniu dolałam bakterii bo notowałam zgony wśród gupików. Co prawda były one z chowu wsobnego, od ponad roku pływały w jednym akwarium i rozmnażały się między sobą i również sporo padało. Miałam tylko testy paskowe na NO2 i NO3, po 2 tygodniach od startu nic nie pokazywały. Zapytałam czy moje akwarium w takim razie po 2 tygodniach dojrzało i usłyszałam, że jeszcze nawet nie zaczęło a ja męczę ryby.
NO2 w tym akwarium nie pojawiło się nigdy a NO3 dopiero gdy wyrzuciłam rogatka - wcześniej rozrastał się w zatrważającym tempie.
Odpowiedz
#6
Wink 
super robota Kathe Brawo Zrozumiałem cały ten proces w jednej chwili.
Wiem gdzie można popełnić błędy i jak do tego tematu podchodzić.
Moje akwarium właśnie dojrzewa.
no2 0,05 (widzę że spada po wcześniejszych testach)   
no3 pomiędzy 2 a 5 w sobotę będzie dwa tygodnie.
Odpowiedz
#7
Cieszę się bardzo, że tak szybko zrozumiałeś. To trudny temat, ale jeśli się go opanuje to z całą akwarystyką jest łatwiej.
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Fotografowanie akwarium i jego mieszkańców lady 1 1 872 21.11.2017 13:58
Ostatni post: Andrzej
  Jaki filtr do akwarium Mariusz 0 1 134 26.10.2017 18:04
Ostatni post: Mariusz
  Jakie akwarium kupić? Kathe 1 2 222 21.03.2017 17:03
Ostatni post: SOOB3K
  Biała, mętna, mleczna woda w akwarium - co robić? Kathe 0 2 891 21.03.2017 16:35
Ostatni post: Kathe

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości